fbpx
Rebells.pl

Return of the Jedi – dramat nowej Trylogii

Star Wars „Rise of Skywalker” zakończy trwającą od dziesięcioleci Sagę opowiadającą losy rodu Skywalkerów. Ale zarówno ten fil, jak i dwa poprzednie spod szyldu Disneya uczyniły coś bardziej znaczącego w całej historii Gwiezdnych Wojen – z efektem retrospektywy stworzyli Star Wars: Epizod VI – Return of the Jedi – najsmutniejszym filmem z serii Star Wars.

Od 1977 roku, Star Wars zawsze ukazywał się jako twór dążący do lekkiej rozrywki mającej na celu pomóc widzowi oderwać się od rzeczywistości. Jako jeden z inauguracyjnych hitów współczesności, pokazuje przygody łajdaków i mistycznych wojowników w ich dążeniu do galaktycznej sprawiedliwości. Jednak saga wymaga czasu, aby zademonstrować bardziej ponure aspekty tych konfliktów.

Od okrutnej rzezi dokonanej przez Dartha Vadera (Haydena Christensena) w „Zemscie Sith’ów” do Luke’a Skywalkera (Marka Hamilla) zmagającego się z moralnością w „Powrocie Jedi”, franczyza jest pełna scen, które są albo budzące niepokój, albo melancholijne.

Sekwencje takie jak śmierć ukochanego mistrza Jedi Yody (Franka Oza) i ubolewanie Luke’a, że nie pamięta swojej matki Padmé (Natalie Portman) już dawno sprawiły, że Powrót Jedi stał się jednym z najbardziej ponurych wpisów do sagi. Jest to potęgowane przez silne poczucie ostateczności; w końcu był to ostatni rozdział Gwiezdnych Wojen przez wiele lat.

Ale ten podstawowy smutek został spotęgowany przez ostatnie odsłony. Nie dlatego, że jakość Sequel Trilogy i tak zniweczyła dziedzictwo Star Wars. Po prostu kilka punktów fabularnych w The Force Awakens i The Last Jedi przywołują Powrót Jedi, a tym samym wzmagają łamanie serca, które odczuwamy, kiedy ponownie je oglądamy. Oto jak Kolejna Trylogia sprawiła, że Powrót Jedi stał się jeszcze bardziej smutny niż był przedtem.

Podczas ostatnich scen Powrót Jedi, Luke spotyka się ponownie z najlepszym przyjacielem Hanem (Harrison Ford) i jego siostrą Leią (Carrie Fisher) po pogrzebie ojca. Ostatnie ujęcie filmu przedstawia ikoniczną grupę uśmiechniętą razem, gdy dołączają do swoich buntowników w radosnym święcie zwycięstwa z Ewokami.

Film może zakończyć się triumfalną nutą, ale fani wiedzą teraz, że to trio nigdy nie będzie postrzegane jako szczęśliwe, żywe i razem w innym filmie Star Wars.

Harrison Ford i jego pragnienie opuszczenia franczyzy zostało wreszcie zrealizowane, kiedy Han Solo zginął od miecza świetlnego swojego syna w The Force Awakens.

Podobnie, Luke połączył się z mocą w ostatnich scenach Ostatniego Jedi. I choć Leia wróci za pośrednictwem CGI tricku w The Rise of Skywalker, przedwczesne odejście Carrie Fisher oznacza, że jej postać prawdopodobnie również wycofa się z sagi.

To prawda, Leia widziała Han i Luke’a ponownie odpowiednio w The Force Awakens i The Last Jedi, a nowy kanon określił szczegółowo ich radości i przygody pomiędzy Powrotem Jedi i The Force Awakens. Jednak brak wspólnego czasu na ekranie dla oryginalnych bohaterów sagi okazał się punktem zaczepienia zarówno dla fanów, jak i legend z serii. Wiele z tych krytycznych uwag zapomina, że ta nowa trylogia ma na celu “przekazanie pochodni” nowej generacji bohaterów, w tym Reya (Daisy Ridley), Poe Damerona (Oscar Isaac), Finna (John Boyega) i Rose Tico (Kelly Marie Tran) zamiast bezpośredniego powtarzania przeszłości tego cyklu. Niemniej jednak, ostatnie sceny Powrotu Jedi są teraz zdecydowanie gorzko-słodkie, biorąc pod uwagę fakt, że postacie te nigdy więcej nie zostały ujednolicone na ekranie, i że nie osiągnęły one bajkowego zakończenia, które chcieliśmy, aby cieszyły się po latach działań wojennych.
Oryginalna trylogia zamyka się, gdy Luke Skywalker staje się potężnym, pełnoprawnym rycerzem Jedi. Ale jak wiemy, to zwycięstwo kosztowało nas osobiście: jego ciotka, wujek, dwóch mistrzów Jedi zginęło, podobnie jak jego zaginiony ojciec. Upadek Anakina na Ciemną Stronę jest centralną opowieścią o Gwiezdnych Wojnach, która jest ujawniana głównie w Trylogii Prequela. Po wczesnym okresie wielkich trudności, Anakin stał się wojownikiem, który obawiał się strat i dążył do stabilności i akceptacji. Rozczarowany niepowodzeniami Zakonu Jedi – i manipulowany przez przebiegłego Sheeva Palpatine (Ian McDiarmid) – Anakin stał się antytezą wszystkiego, co uważał za drogie pod przykrywką Darth Vadera. Anakin był w stanie uwolnić się od ciemności i rozpoznać grozę swoich czynów tylko wtedy, gdy cesarz znajdował się na skraju zniszczenia jego syna. W związku z tym tragiczne jest to, że bohater obrócony przeciwko łotrowi mógł jedynie na nowo odkryć siebie i rodzaj miłości, jakiej od dawna pragnął, w swoich ostatnich chwilach. Śmierć Dartha Vadera na pokładzie Drugiej Gwiazdy Śmierci jest jeszcze bardziej przejmująca, biorąc pod uwagę fakt, że Luke przez całe życie szukał postaci ojca, takiej jak Anakin, i że była to granica ich interakcji.

Sequel Trilogy nadaje jednak jeszcze więcej kontekstu tragedii Anakina Skywalkera, ukazując dramatyczne konsekwencje jego wyborów. Jego córka, Leia, od dawna uznawana jest za doświadczonego senatora i bojownika o wolność we wszechświecie Gwiezdnych Wojen. Jednak kanoniczna powieść Bloodline przedstawia sposób myślenia Leii, jej wysiłki i karierę polityczną splamioną spuścizną rodzica, którego nigdy nie znała. Odrzucona przez Nową Republikę, Leia w ostatnich filmach “Gwiezdne wojny”, bez wsparcia rodziny, okazała się zmęczona dowodzeniem Ruchem Oporu.

To po części dlatego, że Ben Solo (Adam Driver) podziwiał – i wybrał do naśladowania – ścieżkę swojego dziadka zamiast widzieć w niej przestrogę.

To po części dlatego, że Ben Solo (Adam Driver) podziwiał – i wybrał do naśladowania – ścieżkę swojego dziadka zamiast patrzeć na nią dla przestrogi, że jest. Panowanie Kylo Ren’a nie tylko rozdzieliło jego zdesperowanych rodziców, ale spowodowało jeszcze większą śmierć i zniszczenie w całej galaktyce. To z kolei doprowadziło Luke’a do długiej depresji nad jego rodziną – i Zakonem Jedi – powtarzającymi się błędami. Luke wrócił dopiero wtedy, gdy Rey i Yoda przekonali go do wyciągnięcia wniosków z tych błędów i ponownego stania się bohaterem. Pokazując wysokie koszty działań Vadera poprzez Luke’a, Leię i Hana w Sequel Trilogy, Anakinowi (pokręcone) pragnienie czynienia dobra – i jego ostateczne odkupienie – daje jeszcze większe poczucie tragedii. Rzeczywiście, jego umierające przyznanie, że Luke miał rację, jest jeszcze smutniejszą częścią “Powrotu Jedi” – biorąc pod uwagę to, co dzieje się później.

Kolejna trylogia ujawniła, że nawet po długiej kampanii, zło przetrwało w galaktyce. First Order powstał z popiołów Imperium i zadał serię strasznych ciosów przeciwko swoim wrogom, unicestwiając system Hosnian – podstawę Nowej Republiki – i wymazując znaczną część ruchu oporu. Co więcej, pierwszy trailer dla ” Rise of Skywalker” zakończył się intonacją Luke’a, że “nikt nigdy tak naprawdę nie odszedł”, zanim usłyszeliśmy znajomy śmiech Palpatine. Reżyser J.J. Abrams potwierdził później, że Palpatine ma wrócić w The Rise of Skywalker, chociaż minęło około trzydziestu lat od czasu, gdy Imperator został wrzucony do szybu reaktora Death Star.

Niektórzy widzowie skarżyli się, że zbliżające się zmartwychwstanie Palpatine’a zmniejsza rangę finału Powrótu Jedi, ale jest to punkt fabularny, który jest zgodny z szerszą historią do tej pory. Przecież Sequel Trilogy była bardzo skoncentrowana na ciężarze dziedzictwa, pokazując, jak starzy i nowi bohaterowie negocjują życie z przemijającym wiekiem. Choć nie wiemy, jak wrócił Palpatine, ani jaka będzie jego rola w ” Rise of Skywalker”, jego obecność jako największego wielkiego zła sagi z pewnością uzupełnia ten podtekst o porażce i wytrwałości zła. W związku z tym fakt, że zarówno Anakin, jak i ofiara Rebelii nie przyniosły pożądanego efektu, celowo zwiększa melancholijny nastrój, który definiuje Powrót Jedi, bardziej niż jakakolwiek inna odsłona sagi o Gwiezdnych Wojnach.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *